czwartek, 9 października 2014

- ja chyba jestem jakaś dziwna - powiedziała dzisiaj eM.
- jak to?
- no...tak samo jak ty.
- ej, ale my wcale nie jesteśmy dziwne, to świat jest dziwny.
- acha...i to centrum handlowe się rusza, a nie schody ruchome...

niedziela, 28 września 2014

czwartek, 11 września 2014

- wstawaj!
- bibułka.
- bibułka?
- tak, bibułka.
- bibułka to hasło?
- nie, kabaczek to hasło.

środa, 10 września 2014

nieufność

- mamo. nie ufam mizerii w szkole. i nie ufam zupełnie koledze, który stał w kolejce przede mną i poprosił o ogromną porcję mizerii.

poniedziałek, 8 września 2014

- nie gap się. no nie gap się! - mikołaj groźnie do figurki jelonka, stojącej na stole.
- mikołaj, a może zagrajcie w "kto pierwszy mrugnie"? - proponuje Em.

a potem odrabialiśmy lekcje i padli ze śmiechu, bo ich zdaniem wykleiłam szubienicę.
(zadane miałam. rodzic wykleja dla dziecka niespodziankę z pasków papieru. wykleiłam dom. i płot. i drzewo)
dom wariatów.

a wspólne odrabianie lekcji póki co uwielbiam :)

sobota, 23 sierpnia 2014

fryzury Mika według nomenklatury Mika

Miki uparcie zapuszcza.
Mały kogutek nazywa się pawełek
Większy: paweł. "Mamo, mam pawła"
Jeszcze większy: babcia
Największy: Miki stojąc przed lustrem konstatuje: "podwójna babcia maryla"

ale ściąć nie zamierza.

czwartek, 29 maja 2014

***

czytam im przed snem baśniobór.
jest późno, miki zmęczony, nie chce już słuchać.
przekonuję go, żebyśmy doczytali do gwiazdek, jeszcze tylko dwie strony.
w końcu miki daje za wygraną:
- no dooobra. ale czytaj z małym przekonaniem!

niedziela, 4 maja 2014

orgazmów

Mamy psa, pieska właściwie, sikającego na gazety malucha.
Dzisiejszy poranek, zwyczajna krzątanina przed szkolna i przedszkolna.
Nagle! Rzut oka na gazetę do sikania.
- a co to "orgazmów"?
Zatrzymanie.
Wyjaśnianie.
Lekcja. Dla mnie.
Od dzisiaj treści do obsikiwania będę dobierała starannie, ze świadomością ich wartości edukacyjnej.
Dlatego, pomimo nawału pracy, idę poczytać gazetę. To mój rodzicielski obowiązek.



niedziela, 20 kwietnia 2014

pioruny walą

- miki, wyglądasz, jakby cię piorun trafił, uczesz się.
 - dooobrze.

- nie uczesałeś się...
- uczesałem. a potem znowu walnął piorun.

poniedziałek, 10 marca 2014

maryla rodowicz

m&m tłuką się miotłą. potem siadają do stołu i z pastorałką na ustach zaczynają plasykować.
jedna pastorałka, druga, kolęda, a potem:
- mama jest kebabem...-eM
- ...i nie wróci więcej - Mik

na melodię "ale to już było"
a potem znowu pastorałki
w marcu jak w garncu:)